Artur Wąsowicz

Powrót do Polski po ponad 20 latach pracy za granicą był naszym marzeniem, który niestety nagle zmienił się w koszmar. Wystarczyła chwila, splot nieszczęśliwych zdarzeń. Na początku tego roku miałem bardzo poważny wypadek samochodowy, który niemal nie zabrała mnie z tego świata. Przeżyłem, jestem tu wciąż wśród żywych, ale cena, jaką zapłaciłem, jest ogromna. Nie ma już sprawności, nie ma samodzielności. Jest amputowana powyżej kolana lewa noga i majacząca gdzieś w oddali nadzieja na podniesienie się z wózka.

Z dnia na dzień nasze poukładane i spokojne życie zmieniło się drastycznie o 180 stopni. By ratować moje życie, lekarze podjęli decyzję dramatyczną i, niestety nieodwołalną. Była noga, nie ma nogi. Dodatkowo potrzaskana została również kość udowa prawej nogi oraz kości krętarzowe obu nóg, a także złamany piąty kręg lędźwiowy.

Mnie i mojej żonie zawalił się świat. Nagle przychodzi taka sytuacja, że trzeba na nowo zdefiniować swoje cele, plany, oczekiwania od życia. Niewiele osób zastanawia się nad tak prostymi rzeczami, jak pójście do łazienki, czy wzięcie prysznica. Kiedy jednak spędzasz wiele tygodni przykuty do łóżka z koniecznością zmieniania pampersa, wtedy pierwszy samodzielny prysznic znaczy więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

Każdy człowiek po utracie kończyny cierpi na bóle fantomowe. Wydaje się to niemożliwe, bo boli cię noga, bądź ręka, której fizycznie nie ma, a jednak daje mocno o sobie znać właściwie "zza światów". To, że jej nie odzyskam, jest oczywiste, ale na szczęście przyszło nam żyć w XXI wieku, gdzie utraconą nogę można zastąpić specjalistyczną protezą, która często sprawuje się równie dobrze, co własna kończyna. Problemem są jednak pieniądze...

Pracując jeszcze za granicą, wielokrotnie zdarzało mi się wspomagać osoby potrzebujące. Dzisiaj to ja jestem po tej potrzebującej stronie, ale mam przecież dopiero 46 lat i mnóstwo planów oraz chęci do życia. Im bardziej stanę się sprawny i samodzielny, tym mniejszym obciążeniem będę dla najbliższych. Dlatego opowiadam ci swoją historię, pokazuję zdjęcia i proszę o pomoc. Mówią, że dobro powraca, mam nadzieję, że każdy okazany przez Was gest dobroci, powróci do Was z nawiązką.

Artur

 

Artura można wspierać na wiele sposobów:

DAROWIZNY ON-LINE (dla posiadaczy kont internetowych)
Kliknij w przycisk "Przekaż darowiznę". Kilka prostych kroków i kończysz transakcję. UŚMIECHASZ SIĘ – właśnie zostałeś darczyńcą i pomogłeś Arturowi!

TRADYCYJNY PRZEKAZ PIENIĘŻNY
Wpłacasz dowolną kwotę bezpośrednio na konto Fundacji i czujesz to samo. Wykorzystaj następujące dane:

Fundacja „Jesteśmy Blisko”, ul. Jędrzejowska 79c, 29-100 Włoszczowa, Bank Spółdzielczy we Włoszczowie, nr: 95 8525 0002 0000 0010 7725 0001, tytułem – Artur Wąsowicz

PRZEKAŻ 1% SWOJEGO PODATKU
Wypełnij odpowiednią rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym PIT. Wprowadź numer KRS: 0000350393, w pozycji informacje uzupełniające wpisz: Artur Wąsowicz