Michał Bąk

Michał jest na granicy życia i śmierci! To nie może się tak skończyć! Pomóżmy obudzić Michała ze śpiączki.

Michał jak zwykle z uśmiechem na ustach wyjechał do pracy. Jest kierowcą, jednak kontakt ze zwierzętami od zawsze był częścią jego życia. Obcowanie z bydłem stanowiło obecnie część jego pracy. Michał kocha zwierzęta, być może ufał im zbyt mocno? Tego feralnego dnia tuż po przyjeździe do pracy został zaatakowany przez byka. Zwierzę stratowało go. Michał został zabrany od razu do szpitala. Nikt wtedy nie spodziewał się tak poważnych obrażeń, do których doszło w wyniku wypadku.

W wyniku wypadku Michał doznał urazu czaszkowo mózgowego w postaci złamania przedniego dołu podstawy czaszki. Był reanimowany. Do późnych godzin nocnych na bloku operacyjnym specjaliści chirurgii naczyniowej zaopatrywali uszkodzenia naczyniowe pod postacią przerwania ciągłości aorty zstępującej i prawej tętnicy podobojczykowej. Inne obrażenia to zmiażdżone obydwa płuca z licznymi krwiakami, zaopatrzone drenażem obustronnym, pęknięte kości miednicy, czaszki, zwichnięty bark.

Michała życie nadal wisi na włosku, ale jesteśmy przekonani, że pokona wszystkie przeciwności. Wtedy natychmiast będzie musiał być intensywnie rehabilitowany, aby mógł z powrotem stanąć na nogi!